Na pływalnię po zdrowie

Trudno zmobilizować się do wyjścia na pływalnię, zwłaszcza gdy za oknem deszcz, śnieg, niskie temperatury, a w dodatku wieje. Żeby wstać i poświęcić czas i energię, a w tym wypadku także pieniądze na aktywność fizyczną musimy zdawać sobie sprawę z korzyści jakie nam ona da.

Dla znacznej części osób motywacją będzie to, że pływanie świetnie wpływa na naszą figurę. Pomaga wyrzeźbić ciało i spalić kalorie. Jest dobrą formą sportu dla osób z dużą nadwagą, które dopiero zaczynają ćwiczyć. Woda amortyzuje nasze ruchy, trudniej tu więc o kontuzję niż w wypadku np. aerobiku.

Pływanie pozwala w krótkim czasie wypracować sobie świetną kondycję. Gdy pływamy aktywne są wszystkie nasze mięśnie. Wizyty na pływalni bardzo pozytywnie wpływają na nasze zdrowie. Pływanie poprawia krążenie i dotlenia organizm, zwiększa wydolność płuc, pomaga w walce w nadciśnieniem.

Systematyczne pływanie może pomóc korygować wady kręgosłupa, zalecane jest również osobom, które borykają się z różnymi kontuzjami, nie obciąża bowiem stawów.

Nie do przecenienia jest także wpływ pływania na nasze samopoczucie. Po wysiłku fizycznym nasz organizm wytwarza endorfiny. Poprawę zauważą osoby zmagające się z przewlekłym stresem. Skutkiem ubocznym długotrwałego pływania będzie szczupłe, kształtne ciało, mocne mięśnie i ogólnie lepsza kondycja fizyczna, co automatycznie przełoży się na wzrost pewności siebie i dobry humor.

Żeby jak najszybciej zauważyć pozytywne efekty pływania dobrze jest chodzić na pływalnię minimum trzy razy w tygodniu. Nie bez znaczenia jest też styl jakim pływamy. W trosce o swój kręgosłup powinniśmy unikać długotrwałego pływania żabką – chcemy unikać nienaturalnego wygięcia odcinka szyjnego kręgosłupa. Pamiętajmy również, żeby po odbytej sesji pływackiej nie jeść zbyt dużo, co wymaga pewnej samokontroli, bowiem pływanie wzmaga apetyt.